OdSlupka.pl - Forum piki nonej

Forum Piłki Nożnej - Odslupka.pl

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Vader

Strony: [1] 2
1
Inne sporty / Polscy paraolimpijczycy
« dnia: 10-09, 10:35:16 »
Polscy paraolimpijczycy w Londynie spisali się lepiej niż pełnosprawni sportowcy.
Dorobek 36 medali (14 złotych, 13 srebrnych i 9 brązowych) to powód do wielkiej dumy - szkoda tylko,że za tym nie idzie pomoc sponsorów z prawdziwego zdarzenia i ludzi dobrej woli.

Skromne środki na szkolenie i treningi pochodzą z Ministerstwa Sportu i Turystyki, a także z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i Fundacji Aviva.
Są to jednak pieniądze niewspółmiernie mniejsze od łożonych kwot dla sportowców z listy TOP.
Przykro,że ŻADNA Polska TV nie pokazała relacji z paraolimpiady, nie popisał się też LOT który odmówił przewozu sprzętu paraolimpijczyków.

Ogólnie niepełnosprawni sportowcy od lat mają w Naszym kraju pod górkę i zamiast wspierać ich walkę z kalectwem na siłę się niszczy ich poczynania - nie tylko przez działania z ministerstwa,ale też Nas zwykłych obywateli tego kraju.
Wytykanie palcami niepełnosprawnych na ulicy,lżenie z takich ludzi to powód do wielkiego wstydu,że w tym kraju ludzie nie potrafią pomóc innym - ważne by mieć dla samego siebie tylko co najlepsze,a reszta jest BE.
 
Ta ambicja, ta wola walki i najważniejsze to, że jeszcze nie słyszałem aby jakiegoś paraolimpijczyka zdyskwalifikowano z powodu dopingu (gdzie u sprawnych fizycznie jest to na porządku dziennym) za to ich cenię i podziwiam.
14 złotych medali to dużo więcej niż olimpijczycy zdobyli wszystkich medali...w Londynie,choć przygotowywali się do paraolimpiady w dużo gorszych warunkach.
Jestem dumny, że tak ambitnie reprezentowali nasz kraj.
Oglądałem paraolimpiadę w TV Brytyjskiej i przyznam, że była o niebo lepsza niż ta dla pełnosprawnych.

Wzruszyłem się, gdy widziałem wspaniałych ludzi pełnych woli walki, którzy bez rąk lub nóg biegali i pływali szybciej od wielu zdrowych osób!
To są prawdziwe gwiazdy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Oto prawdziwi olimpijczycy i sportowcy z sercem do walki.
Wielkie brawa.
 
Z naszym sportem nie jest tak źle, po prostu niewłaściwie lokujemy środki...finansowe i nasze sympatie.
Jak widać mamy w Polsce prawdziwych sportowców ,którzy walczą jak lwy i odnoszą oszałamiające sukcesy.
Niech to będzie wzór i przykład poświęcenia dla naszych pełnosprawnych sportowców i...wogóle pełnosprawnych ludzi.

Paraolimpijczycy nie gwiazdorzą, jak zdrowi celebryci dla których liczy się ponad wszystko kasa.
Uczcie się ludzie jak walczyć o medale i szacunek dla innych.
Owszem w sporcie profesjonalnym trzeba zmienić system co pokazały...wyniki na ostatniej olimpiadzie, ale też istotne jest indywidualne podejście zawodnika, siła woli, zaangażowanie, poświęcenie, wiara we własne możliwości - po prostu to psychika jest kluczem do sukcesu.
2
Reprezentacje na świecie / Reprezentacja Islandii.
« dnia: 09-09, 13:12:13 »
Islandia po pięknym meczu na własnym boisku w piątek łatwo pokonała Norwegię 2:0.
Widzałem ten mecz z odtworzenia w całości w necie.
W Islandii nadchodzi nowa wielka generacja.
Ma wielkie gwiazdy Sigurdssona i Finbogassona, wielu solidnych defensorów oraz młodą generację finalistów ostatniej edycji ME u-21 (o włos przegrali awans na IO w Londynie).

Prawdopodobnie jak nie teraz to za 4 lata mogą awansować na kolejne MŚ w Rosji w 2018r.
Na tym jednym piątkowym meczu zarobiłem sporą kasę by wyjechać ze swoją kobietą na weekend do Wiednia o którym marzyła ostatnio.
I pomyśleć,że Norwegia była losowana z pierwszego koszyka,normalnie śmiech na sali!!!
Dla mnie kadra Islandii będzie CZARNYM KONIEM eliminacji.
3
Kosz / Obraz polskiej piłki
« dnia: 01-09, 08:19:12 »
Pewnie zaraz zostanę zaatakowany za krytykę polskiego futbolu,ale na chwilkę odłóżcie swary i na spokojnie przeczytajcie uzasadnienie moich słów o bezbarwnej i słabej polskiej klubowej piłce i naszej lidze.

A powiedzcie tak na chłopski rozum czy tak nie jest?

Wszystkie Nasze ligowe kluby ledwo dyszą finansowo i lepiej nie będzie.
Przepłacani piłkarze i niestety kibole, za których albo płaci się kary, albo brnie w nieustającym "tańcu" na co raz to bardziej zgniłe kompromisy. Oni chcą rządzić i dymić - wystarczy poczytać opinie fanów na oficjalnych forach polskich klubów piłkarskich w necie.

Piłkarz w Naszej lidze jak gdzieś usłyszy lub przeczyta,że jakiś zagraniczny klub go obserwuje to zaczyna się gwiazdorstwo na potegę,ale to jeszcze można jakoś przetrawić - w końcu piłkarz X lub Y po to kopie tę futbolówkę by zarobić na nową furę i komórę 

Ostatnie kurczę chociażby pucharowe występy polskich drużyn to dramatyczny krzyk o ratunek, krzyk którego nikt tak naprawdę nie słucha i nie chce słuchać - lepiej kisić się w tym sosie i udawać Greka. I nie ma sensu tutaj walić znów w PZPN, który jest oczywiście temu najbardziej winny, ale nie jest winnym jedynym.

Każdego, kto ma coś do powiedzenia w krajowym futbolu,obchodzi tylko jedno - pieniądze,a gdyby było inaczej,to nie miałby nic do powiedzenia.
Byle by tylko napchać kabzę sałatą,a reszta niech się buja.
To motto sporej grupy działaczy i piłkarzy - NIESTETY.
Jak tego w mentalności sami zainteresowani nie zmienią in plus to NIE MA co iczyć na pozytywny regres i progres - marnujemy teraz czas na ten produkt ligowy tak naprawdę ciesząc się z kolorowego papierka w jaki owinięty jest produkt LIGA POLSKA.

Zaraz spadną na mnie gromy,że nie znam się na polskim futbolu itp...wszak powinienem jako Polak kochać tę ligę bo...Liga Polska jest najważniejsza.
Właśnie przez takie spuszczanie się nad każdym meczem w Naszej lidze wbijamy polskim piłkarzom do głowy że są najważniejsi,a to że raz na rok poniosą klęskę w eliminacjach do LM czy LE to nie ma znaczenia,bo...za chwilę będzie liga i przez 30 tygodni będzie można się zachwycać ich piłkarskim geniuszem, pisząc o nich w samych superlatywach.
Ręce opadają.

Inteligentni,znający się na piłce ludzie powinni zaprzestać "dawać" super opakowanie do tak słabego produktu jakim jest polska liga.
To uwłacza moim zdaniem Waszemu profesjonalizmowi drodzy kibice.

Widząc jak wygląda obraz Naszego krajowego futbolu - rozum mówi DOŚĆ.
Do usranej śmierci chcemy po każdej klęsce w futbolu słuchać "starej śpiewki" tego samego motta - "Polacy nic się nie stało ...."?
Może Wam kochani to odpowiada bo mi absolutnie nie.

Jako mały smyk jeszcze w podstawówce całe dnie spędzałem z kolegami na boisku (pod szkołą, domem, na łące).Nie rozstawaliśmy się z piłką.Opieki trenerskiej nie było.Klubów łowiących talenty nie było.Orlików nie było.
Teraz może to wszystko jest,ale chęci już pośród dzieciarni brak.
TV,internet, komputery i konsole obecnie rządzą młodym narybkiem...nie tak dawno byłem u znajomych na kawie którzy dochowali się rezolutnego 8 latka - a który niestety na zadane przeze mnie pytanie dlaczego nie chce iść pograć w piłkę tylko ciągle gra w gry RPG usłyszałem cytuję..." TA GRA JEST FAJOWA,MOŻNA ROZWALAĆ ORKÓW,A PIŁKA JEST NUDNA".
To wystarczy za cały komentarz.
Dajmy dzieciom motywację w szkołach podstawowych i gimnazjach, pokażmy im autorytety pokroju Roberta Lewnadowskiego a nie spasionych Kręcinów.
Sport to także produkt któy może przyciągać chętnych młodych ludzi.

Żyjemy w wolnym kraju gdzie każdy ma prawo do własnego zdania (także piłkarskiego) i nie musicie się z Nim zgadzać,ale chociaż uszanować zdanie inne niż ma większość z Was.
Bezsilność kibica jest bardzo dołująca i niestety nie widać jasnego światełka póki co w ciemnym tunelu...
4
Inne sporty / Bieganie - maratony
« dnia: 19-08, 17:41:49 »
Nie jestem wielkim biegaczem,ale chyba miejsce w połowie piątej setki na niemal 6000 biegaczy uznaję za swój sukces tym bardziej,że trasa Gatorade Helsinki City Marathon była naprawdę niezwykle wymagająca - pogoda też nie ułatwiała zadania.
Tym bardziej ukończenie biegu i to niezbyt zmęczony naprawdę wprowadził mnie w dobry nastrój.
Miałem okazję przed biegiem poznać biegaczy m.in.z Kenii,Szkocji,Rosji,Maroka,Japonii czy też z Wenezueli - to bieg o uznanej marce na świecie.

Samo miasto robi wrażenie - Helsinki to miasto relaksacyjne,pełne zieleni i żyjące w symbiozie z otaczającym je z trzech stron morzem. Czekają tu na turystów nadmorskie spacery, rejsy po morzu, pokój i knajpki z widokiem na morze, czy też morze na talerzu.
Miałem przed startem w maratonie okazję "zaszaleć" w największym domu handlowym Helsinek - Stockmann, kupić tutaj można wszystko od pamiątek, przez suszone śledzie po piękne artystyczne przedmioty ze szkła. Mniej rujnujące zakupy zrobić można na przyportowym targu Kauppatori – do wyboru spożywcze zakupy w hali lub pamiątki na świeżym powietrzu.Do kupienia renifery i łosie w sweterkach z napisem Finland i przeróżne wyroby z drewna czy kości renifera.Prosto z rybackiej łodzi można tu też kupić świeżą rybę.

Jak to kucharz nie mogłem sobie odmówić słynnego na Finlandię steku z renifera - przyznam,że był wyborny - po prostu miód w gębie.
Do tego wszystkiego na koniec pragnę dodać,że Finowie to otwarci,pełni życia,ale też niezwykle twardzi ludzie.
Nie ma bata - jeszcze wrócę do tego miasta i kraju - zakochałem się w Finlandii.
5
Piłkarze / Bartosz Salamon
« dnia: 20-10, 11:51:42 »
W kraju pizzy i parmezanu o Bartoszu Salamonie ostatnio mówi się dosyć sporo. Brescia której broni barw ma o tym chłopaku jak najlepsze zdanie. Kiedy zaczęto o nim mówić jako o jednym z najjaśniej grających piłkarzy Serie B postanowiłem obejrzeć dzięki satelicie spotkania Brescii z udziałem Bartka i...jestem mile zaskoczony, bo pochwały pod jego adresem nie były przypadkowe. Widać, że pobyt w Foggi na wypożyczeniu autentycznie wyszedł mu na dobre. Nabrał chłopak ogłady, jest szybszy, zadziorniejszy. Gdyby nie miał "papierów na niezłą grę" to nikt nie wpuścił by Go na boisko Serie B w wieku 17 lat (debiut w sezonie 2007/2008). Czy to jest mega talent sięgający szczytów międzynarodowego futbolu? W chwili obecnej jeszcze nie, ale może i dobrze, że nikt mu nie robi "koło pióra" i na siłę nie wciska do kadry Smudy - ten chłopak dojrzewa jak dobre toskańskie wino i za 2-3 lata ogrywając się w Italii uwierzcie, że będzie graczem godnym gry w najlepszych klubach piłkarskich oraz kadry narodowej którą może poprowadzi (już po Euro) trener z jajami, a nie wydmuszka i pajacyk władz PZPN. Ja wierzę w Salamona.
6
Piłkarze / Mario Kempes
« dnia: 13-09, 09:48:28 »
Mario Kempes zwany ''Matadorem'' mając 22 lata przybył do Valencii, gdzie pobił godne pozazdroszczenia rekordy i stał się jedną z największych postaci w całej historii mojego ukochanego klubu. Na boisku Kempes występował na pozycji napastnika. Strzelał karne, wolne, główkował, z pola karnego, z poza niego... dla Kempesa każda pozycja była dobra do oddania strzału.

Matador" kosztował 600 tys. dolarów (dzisiejsza równowartość 30 mln.dolców), co na tamte czasy było kwotą niemal astronomiczną - był to strzał w dziesiątkę!!!! W sezonach 1976-77 i 1977-78 zdobył tytuł król strzelców La Liga z 24 i 28 bramkami. Wraz z Valencią wywalczył triumf w Pucharze Króla w 1979 r. a rok później zdobył Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy. Wrócił do Argentyny , gdzie został zatrudniony w River Plate na sezon 1981-82, aby rok później powrócić do Valencii. W sumie dla moich nietoperzy w 184 spotkaniach zdobył 116 bramek.

Kempes dysponował doskonałymi warunkami fizycznymi, które potrafił wykorzystać na boisku. Świetnie grał głową jak już napisałem wyżej, do tego umiejętnie zastawiał piłki. Był też niezwykle ważnym ogniwem reprezentacji Argentyny, w której zadebiutował 23 września 1973 w wygranym 1:0 spotkaniu przeciwko Boliwii. Co ciekawe Kempes był jedynym zawodnikiem spoza kontynentu południowoamerykańskiego, który otrzymał powołanie do swojej kadry narodowej na Mistrzostwa Świata w 1978 roku. Trener na pewno nie żałuje decyzji, bowiem Kempes został królem strzelców turnieju, a miał duży wkład w zdobyciu tytułu mistrzowskiego przez Argentyńczyków.

Po dziś dzień ten piłkarz jest wychwalany pod niebiosa przez kibiców LOS CHES jako piłkarz, który na boisku oddawał serce dla klubu. Niewielu jest dzisiaj takich piłkarzy. Dzisiaj jeśli ktoś jest dobry to nie czeka, nie pomaga swoim słabszym kolegom, tylko dołącza do  najlepszych poprawiając również stan swojego portfela. Matador taki nie był - to prawdziwy wzór do naśladowania. Poza świetną grą Kempes sporą część pieniędzy przeznaczał na cele charytatywne. W necie można spotkać się z opiniami, że piłkarze choćby pokroju Kempesa to piłkarskie relikty czasów minionych, zabytki i cienie dawnej świetności. Ja się pytam kto dał tym ludziom prawo do takich osądów?! Dla wszystkich kibiców LOS CHES - Matador pozostanie pierwszoplanową postacią tego zespołu. Ja osobiście mogę stwierdzić, że cieszę się, iż mogę oglądać na DVD wyczyny tego piłkarza na boiskach nie tylko w Hiszpanii pod koniec lat 70 tych XX wieku, kiedy futbol naprawdę miał coś do zaoferowania poza pseudo-gwiazdami, które obecnie biegają po światowych stadionach. Aż żal, że Matador nie urodził się kilka lat później, bo nadal mógłby cieszyć oko swoją grą i profesjonalnym podejściem do gry. W dzisiejszym futbolu nie kupisz jakości i doświadczenia, a te walory posiadał w tamtych czasach ten znakomity Argentyńczyk.
7
Piłkarze / Łukasz Piszczek
« dnia: 17-08, 09:47:34 »
Widać, że w naszym kraju temat Łukasza Piszczka w zasadzie wśród kibiców nie jest ostatnio szeroko komentowany - jakby umarł śmiercią naturalną, a sama dyskwalifikacja Piszczka i jego absencja w meczach Borussii wywołała w Niemczech burzę.  Sam szef BVB spotkał się z działaczami PZPN, ale "leśne dziadki" murem stają za szefem wydziału dyscypliny PZPN Arturem Jędrychem, tak więc w zasadzie szef BVB stoi na straconej pozycji. W związku z tym działacze Borussii odmawiają komentarzy, jakie kroki prawne podejmą. Ale według  nieoficjalnych informacji, zwrócili się się także do Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB), by rozstrzygnąć całą sprawę. Ten z kolei wysłał zapytanie do FIFA. Międzynarodowa organizacja zaleciła poczekanie na apelację od wyroku.

Co w takim wypadku powinien zrobić Łukasz ? Powinien nasz piłkarz wnieść natychmiast apelację od werdyktu. Zanim się to stanie, sprawa ulega zawieszeniu, więc do czasu aż sprawa się do końca nie wyjaśni będzie mógł grać w piłkę. Media w Niemczech przedstawiają Piszczka jako ofiarę. "Ma zostać kozłem ofiarnym" - tak  tytułuje artykuł poświęcony mu "Der Westen". Inne gazety w Niemczech są zdumione, że przez "durnotę polskiego związku piłkarskiego" kadra Polski może na Euro 2012 stracić swojego najlepszego obrońcę. Powinniśmy na wzór kiedyś istniejącej strony koniecpzpn.pl stworzyć podobną by nie dopuścić do chorej sytuacji w której Łukasz za jeden mecz zostanie na pół roku pozbawiony prawa gry w piłkę, a inni gracze którym udowodniono ponad setkę "kupionych" spotkań dostało tylko kary w zawieszeniu. To jest porąbane.

Zacznijmy w końcu coś robić do cholery!!!!!
Swoją karę już Łukasz spłacił z nawiązką. Teraz powinniśmy bronić chłopaka przed chorobliwą nienawiścią władz dyscypliny PZPN do Łukasza, którzy tą idiotyczną i porąbaną decyzją mogą złamać karierę tego znakomitego obrońcy.
8
Polska / Zagłębie Lubin
« dnia: 16-08, 09:24:51 »
Jestem mile zaskoczony tym co od pewnego czasu pokazuje Szymon Pawłowski z ekipy Zagłębia Lubin. To ciekawy, młody gracz o sporych umiejętnościach. Z jednej strony się nie dziwię, że od pół roku stara się Go pozyskać ekipa z Poznania. Szybki, dynamiczny i przede wszystkim myślący na boisku pomocnik. W meczu z Lechem strzelił Poznaniakom pięknego gola, w meczu z Wisłą był prawdziwą "zadrą" przeciwko ekipie Krakusów. Potrafi toczyć monumentalne zmagania o takie "idiotyczne drobiazgi" w futbolu jak prostopadłe podania do kolegów,czy też umiejętne mijanie rywali,ale robi to naprawdę z wyjątkową gracją i z głową. Jeśli nie kupi go Lech, to wątpię aby zimą ten piłkarz został jeszcze w Lubinie - z takim stylem jaki prezentuje szybko znajdzie się nowy dla niego pracodawca. Z całym szacunkiem dla kibiców Zagłębia, ale ten chłopak potrzebuje zespołu w którym by się rozwijał. Widać po jego stylu gry, że wie czego od siebie oczekuje i dąży do tego. 
9
Kosz / Stadiony piłkarskie
« dnia: 09-08, 11:22:06 »
Napiszcie jeśli to nie tajemnica państwowa na jakich obiektach piłkarskich byliście i jakie były wasze wrażenia z pobytu na danym stadionie.
Ja miałem przyjemność być między innymi na:
White Hart Lane i to WIELOKROTNIE. Coś niesamowitego. 
10
Piłka nożna / Piłkarskie Derby
« dnia: 28-07, 09:45:47 »
Nie wiem jak Wy, ale Ja uwielbiam oglądać spotkania derbowe. Mają one ten wyjątkowy smaczek,który dodaje pikanterii rywalizacji na murawie. Londyn, Stambuł, Ateny, Manchester, Rzym, Turyn, Mediolan, Madryt, Lizbona, Moskwa czy też Glasgow to specyficzne miasta gdzie spotkania derbowe wywołują te wyjątkowe emocje, a mieszkańcy jak nigdy utożsamiają się ze swoimi zespołami. Ja jako fan Tottenhamu byłem kilkakrotnie na derbowych meczach z Arsenalem i wiem co oznacza ta rywalizacja dla mieszkańców Północnego Londynu (co możecie przeczytać na moim blogu). Podobnie rzecz ma się kiedy grają ekipy West Hamu z Millwall, QPR z Chelsea czy też Crystal Palace z Charltonem. Miło mi będzie jak napiszecie jakie są Wasze odczucia względem derbowych spotkań piłkarskich.
11
Piłkarze / Maor Melikson
« dnia: 28-07, 09:35:57 »
Pamiętam kiedy Wisła ściągnęła tego chłopaka do swojego zespołu to wielu kibiców w naszym kraju pukało się w głowę i w bardzo niecenzuralny sposób opluwało jego osobę tylko dlatego, że jest wyznania judaistycznego. Chłop pokazał dobitnie, że umie grać w piłkę. Melikson jest szybki, a przede wszystkim nie unika gry i ma dobrą technikę. Poniewierają go, polują na nogi, a on dalej zapierdziela, kręci, miesza, walczy. Już w tym jest lepszy od Stilicia, którego wystarczy lekko poszturchać, żeby przechodziła mu ochota do gry. Izraelczyk umie podać prostopadłą piłkę co w naszej ligowej szarzyźnie jest niemal nie relanym sposobem podania piłki koledze z zespołu. Dajesz Meliksonowi piłkę i wiesz, że on ci ją odda w tym momencie, co trzeba i z taką siłą, jak trzeba! Nie wrzuci jej na plecy, nie kopnie w pięty, nie wygoni pod chorągiewkę… Od kiedy Maor gra w Wiśle to faktycznie wyróżnia się w naszej szarej i bezbarwnej lidze. Widać często, że do jego niekonwencjonalnych zagrań mało kto potrafi się dostosować. Zawodnikiem jest klasowym, chyba nawet lepszym niż był kiedyś Szymkowiak.
12
Inne sporty / Drużynowy Puchar Świata na żużlu
« dnia: 13-07, 09:38:05 »
Turniej półfinałowy rywalizacji drużynowej w angielskim King's Lynn stał pod znakiem dominacji polskich zawodników.  ZMIAŻDŻYLIŚMY Anglików, Rosjan i Czechów koncertowo.

Kto nie oglądał przedwczoraj w/w relacji z Anglii niech żałuje.
Zespół trenera Marka Cieślaka w składzie: kapitan  Tomasz Gollob (Caelum Stal Gorzów), Jarosław Hampel, Janusz Kołodziej (obaj Unia Leszno), Piotr Protasiewicz (Stelmet Falubaz Zielona Góra) oraz Krzysztof Kasprzak (Tauron Azoty Tarnów) miał na początku problemy - słabsze starty Golloba i  Hampela - ale od biegu nr 3 Polacy popisali się ułańską szarżą.
Biało-czerwoni wygrali kolejno siedem wyścigów (!) i po biegu nr 10 - żużlowcy Cieślaka zgromadzili 26 punktów - wyprzedzali  drugich w stawce Brytyjczyków aż o 11 „oczek”. Nie tylko w siatkówce, ale również w "czarnym sporcie" od pewnego czasu niema na Nas mocnych!!!!

Turniej finałowy odbędzie się w sobotę 16 lipca w Gorzowie Wielkopolskim i tak po prawdzie nie jest ważne z kim pojadą Nasi żużlowcy w finale, gdyż z taka formą i stylem jazdy mamy naprawdę spore szanse kolejny raz zostać Drużynowym Mistrzem Świata!!!!

Jak typujecie drodzy forumowicze - w najbliższą  sobotę polski żużel będzie świętował kolejny sukces?
13
Piłkarze / Johan Voskamp w Śląsku Wrocław
« dnia: 11-07, 10:49:00 »
Mimo, że nie jestem fanem Śląska to jestem mile zaskoczony transferem Johana Voskampa do Wrocławia. W Holandii ten piłkarz uznawany jest za naprawdę solidnego i walecznego piłkarza młodego pokolenia i w kraju tulipanów i wiatraków zastanawiają się czemu Johan wybrał ofertę Śląska. Futbol jest prosty. Napastnik ma strzelać gole. Jak nie strzela -  to pupa blada. Johan strzela je na zawołanie. Napastnika ocenia się tylko po strzelonych bramkach, sytuacje mają mu stwarzać pomocnicy, a w Śląsku będzie miał mu kto te piłki dogrywać. Kiedy piłka śmiga po całym polu karnym potrzebny jest ktoś, kto podejdzie i po prostu kopnie ją do bramki. Johan to potrafi. Zamiast cieszyć się, że trafił do naszej ligii naprawdę solidny piłkarz z nosem do strzelania bramek to marudzimy, że nasza liga jest słaba, bo trafiają do niej słabi gracze. A jak już trafi taki zawodnik, który w końcu może coś do tej ligi wnieść, to jęczymy, że napewno jest wybrakowany, że nie jest taki dobry. Myślimy wtedy: w końcu co taki piłkarz robi w Polsce? Przecież to jest błędne koło. Póki co wstrzymajmy się ze złośliwymi komentarzami. Śląsk to perspektywiczna drużyna, grać będzie w pucharach (OBY JAK NAJDŁUŻEJ), finanse zabezpieczone, ładny stadion w budowie. Z takimi argumentami haka nie potrzeba. Voskamp miał uczucie, że stanął w rozwoju i potrzebuje nowego otoczenia żeby znów rozkręcić karierę. W Śląsku u boku trenera Lenczyka ten chłopak może naprawdę być może nie gwiazdą ligii,ale liderem zespołu który chce walczyć o najwyższe cele w lidze.
14
Piłkarze / Najlepszy ZAGRANICZNY piłkarz XX wieku.
« dnia: 07-07, 09:48:18 »
Skoro jest założony temat odnośnie najlepszego polskiego piłkarza. Postanowiłem dodać temat podobnego stylu - tyle, że na najlepszego zagranicznego piłkarza poprzedniego wieku.
Trzeba przyznać, że było ich sporo. Każdy z nich wniósł coś wielkiego do futbolu.

W moim przypadku nie było problemu z wyborem piłkarza godnego nazwaniem Go - najlepszym piłkarzem zagranicznym XX wieku (żeby było nieco trudniej). Mowa o Garym Linekerze - "Żywej legendzie Tottenhamu". Kiedy zawodowo kopał w piłkę był graczem najwyższej klasy. Napastnik z wielką wolą walki - trzykrotny król strzelców ligi angielskiej (w barwach Leicester, Evertonu i Tottenhamu). Był też graczem Barcelony i japońskiego zespołu z Nagoyi. W każdym z w/w klubów dawał z siebie absolutnie maksimum. Zatrzymam się na okresie kiedy był graczem mojego Tottenhamu. 

W okresie przygotowawczym do pierwszego sezonu Gary strzelał bramki niemal na zawołanie - niemniej na pierwszego ligowego gola czekać trzeba było aż do 23 września 1989r. W meczu wyjazdowym z Norwich Gary Lineker strzelił swoją pierwszą  oficjalną bramkę dla SPURS. A już tydzień później na WHL kibice SPURS zobaczyli prawdziwy pokaz skuteczności Linekera, który zanotował swój pierwszy hat-trick (z wielu w jego karierze) w wygranym 3-2 meczu z QPR. Co ciekawe w pierwszym sezonie gry w barwach Tottenhamu Lineker okazał się prawdziwym katem MU. Najpierw(22 listopada) strzelił jedną z bramek w wygranym 3-0(!!!!) wyjazdowym meczu w ramach Pucharu Ligi, a następnie (16 grudnia) jedyną (i zarazem zwycięską) bramkę w meczu ligowym na Old Trafford.

W 1991r. w finale FA Cup kiedy zdobyliśmy wtedy po raz ostatni ów puchar po dziś dzień nazwisko Lineker jest wymieniane z SZACUNKIEM przez wszystkich kibiców kochających ten klub. Mecz finałowy z Nottingham Forest był bardzo pamiętny, choć zaczął się fatalnie dla ...Linekera. Najpierw sędzia nie uznał mu strzelonego gola, a minutę później rzut karny wykonywany przez Garego został obroniony przez Marka Crossleya. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i jak zapewne wszyscy wiedzą wygraliśmy finał 2-1 po dogrywce.W półfinale pokonaliśmy dzięki fenomenalnej grze Linekera ekipę Arsenalu 3:1. Pierwszą (wspaniałą) bramkę  zdobył Gaza, ale naszych odwiecznych rywali pogrążył Lineker zdobywając dwa następne gole.

Podczas jego gry dla Tottenhamu dla Kogutów w 105 spotkaniach zdobył aż 67 bramek.
Gary Lineker uchodził za wzór piłkarza, futbolowego dżentelmena (w karierze nie dostał ani jednej żółtej kartki!!!!!!!!!!). Prawdziwy  wzór piłkarza, sportowca i człowieka dla wszystkich młodych ludzi.

Był prawdziwym łowcą bramek. Jako napastnik nie wyróżniał się imponującymi warunkami fizycznymi niemniej był szybki,  zwrotny, świetny technicznie i przy tym obu nożny. Dzięki tym cechom sprawiał wielkie problemy wszystkim obrońcom  świata. Do dziś nie potrafię zrozumieć jak to się działo, że gdy tylko dostawał piłkę w polu karnym niemal zawsze kończyło się  to golem. Piłka jakimś cudem omijała wszelkie przeszkody , jak narciarz tyczki i wpadała tam gdzie trzeba .A potem to już  można było zobaczyć jak Gary wyciągał te swoje chude ręce w górę w geście radości...No i ten nie zapomniany uśmiech po każdej bramce. Ciągle też zadaję sobie pytanie jak on to robił, że mimo krycia przez obrońców potrafił zawsze wyjść na wolne pole. Jego gra naprawdę robiła wrażenie. Wszystko wyglądało tak, jak gdyby robił wszystko na boisku bez wysiłku. Każde zagranie wydawało się dziecinnie proste.

Niestety, upatrzył sobie jedną reprezentację, której strzelał gola za golem. Na nieszczęście byli to biało-czerwoni. Angielski napastnik w pięciu meczach przeciwko naszej kadrze  zdobył aż sześć bramek. Nic więc dziwnego, że otrzymał miano "Kata Polaków".
Jego podobizna znajduje się w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud w Londynie, a to już świadczy o jego wyjątkowym charakterze.
Nie każdy w w/w muzeum figur woskowych ma prawo mieć swoją podobiznę.

Mam nadzieję moi drodzy, że choć część z Was widziała choćby na DVD tego piłkarza w akcji i ma jakieś swje zdanie na jego temat. Liczę również, że dość obszernie dodacie swoje opinie na temat swojego piłkarza zagranicznego XX wieku.
15
Postanowiłem dodać wg.mnie nowy interesujący temat na forum który pokaże, że patrząc oczyma zagranicznych gości nie jest z naszymi przygotowaniami aż tak źle jak sami to widzimy.

Przez ostatni okres czasu czytałem opinie o przygotowaniach naszego kraju do Euro patrząc przez pryzmat turystów którzy w coraz większej grupie odwiedzają nasz kraj na urlopie i nie jest aż tak źle jak to pisze się i mówi w naszym kraju. Spora część turystów opisała swoje wrażenia z pobytu w naszym kraju na blogach, forach i facebooku.

Przeglądając opinie na zagranicznych forach internetowych można odnieść wrażenie, że zamiast spodziewanego "szarego, postkomunistycznego kraju, zniszczonego przez wojnę", ujrzeli kraj kolorowy, dumny z historii, ale też nowoczesny i wyjątkowo przyjazny. Najbardziej palącą kwestią i to dość uniwersalną wg. zagranicznych turystów dotyczącą zarówno wielkiego Krakowa, jak i mniejszych miast pokroju np. Zielonej Góry czy też Zamościa, jest niedostatek komunikatów w języku angielskim. Np. turyści głównie ze Skandynawii dziwili się przed przyjazdem do naszego kraju, że Polska to zacofany kraj. Na miejscu stwierdzili cytuję..."Patrząc na Polskę, nie widzimy kraju złamanego i zacofanego - wręcz przeciwnie - widzieliśmy kraj, który rozkwita".
W zgodnej opinii niemal 90% turystów koszmarem polskich miast są galerie handlowe, które wciskane są NA SIŁĘ niemal do centrum miast. Ale za największy atut naszych miast uznano niemal bezapelacyjnie tętniące życiem kafejki, deptaki - bez nich najlepsza turystyczna oferta jest martwa.
Według np.Włochów i Austriaków mamy wzorowych pieszych - na widok czerwonego światła na przejściu stajemy i karnie czekajmy, choćby się nam nie wiem jak bardzo spieszyło. W ich krajach to nie pomyślenia.
Hiszpanie, Francuzi czy też Węgrzy zakochali się w naszej kuchni.
Największe hity polskiej kuchni według gości z zagranicy? Na 1 miejscu bezsprzecznie PIEROGI. Jedli je wszyscy, w każdym mieście, wszystkie rodzaje. Byli nimi oczarowani zwłaszcza w Barach Mlecznych dotowanych z miejskich kas co przekłada się automatycznie na niższe ceny. Następne w kolejce były kiełbasy, placki ziemniaczane, krokiety oraz ogórki kiszone z wątróbką, które choćby dla Duńczyków i Szkotów są rarytasem pierwszej jakości.

Czy wśród Was drodzy forumowicze są osoby które usłyszały dobre lub złe opinie o całej infrastrukturze (choć nie tylko w tej kwestii) przed Euro? Każdy głos mile widziany. Postaram się możliwie jak najczęściej pod tym tematem dodawać nowe wpisy zagranicznych gości którzy opisują na swoich blogach i forach internetowych wrażenia z pobytu w naszym kraju.
Strony: [1] 2
.......